Tara

Tara jest dwuletniom dziewczynka, której mama jest straszna pedantka. Po wejsciu do jej domu trudno bylo poznac, ze mieszka tam male dziecko. I nic dziwnego. Matka nieustannie odkurzala i podazala za córeczka z mokra sciereczka, wycierajac jej buzie, myjac podloge natychmiast, gdy pojawi sie na niej mala plamka, i odkladajac zabawki na miejsce w tym samym momencie, w którym Tara przestala sie nimi bawic. No cóz, Tara juz przesiakla tymi zachowaniami: bjudny bylo jednym z jej pierwszych slów. Byc moze byloby to mile, gdyby nie to, ze Tara bala sie oddalac od mamy i plakala, gdy jakies dziecko jej dotknelo. Ekstremalny przypadek, powiecie? Byc moze, ale robimy krzywde naszym dzieciom, nie pozwalajac im robic tego, co dzieci zazwyczaj robia: od czasu do czasu troche sie ubrudzic i popsocic. Cudowna mam, która kiedys poznalam, powiedziala mi, ze regularnie urzadza dzieciom Wieczór Swinek- kolacje bez sztucców. A oto zaskakujaca ironia: gdy dajemy dzieciom pozwolenie na dzikosc, czesto nie posuwaja sie tak daleko, jak sadzimy, ze moglyby.

Witaj na moim serwisie! Mam nadzieję, że szukasz bloga poświęcanego tematyce rodziny jeśli tak to dobrze trafiłeś. Pracuje zawodowo jako doradca rodzinny i na co dzień spotykam się z problemami życia rodzinnego. Zapraszam do czytania moich wpisów i aktywnej dyskusji w komentarzach!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)